Popup

polska music
Doda: Katharsis

Numéro de la piste Titre Classement Nombre d'écoutes Télécharger Ajouter à mon blog Actions
1 Doda: Katharsis
2 499 lectures
2 Miala baba koguta
1 232 lectures
3 Mezo - Glosy (feat. Owal)
2 192 lectures
4 Wlodi - na zywo
2 728 lectures

Tu n'as pas la bonne version de Flash pour utiliser le player Skyrock Music.
Clique ici pour installer Flash.

Gosia Andrzejewicz - Słowa

Tak lekkie jak słowika śpiew
Tak ciepłe jak
Jak pustynny deszcz
Umiały być tylko słowa twe heije
Tuliły mnie w ramionach snu
Chroniły przed każdym brakiem tchu
Myślałam że tak już pozostanie heije

Odnalazłam siebie w tobie
Nie potrafię cię zapomnieć
Bo jesteś obecny
w każdej chwili która mnie otacza
Wciąż pamiętam tamte chwile
W których tak mówiłeś tyle
Że kochasz że pragniesz
Bym była tylko z tobą tu na zawsze

Już ponad rok jak nie ma cię
Niewdzięczny los zmienia życia bieg
Tak trudno jest zacząć nowy dzień heije
Zatrzymam cię w pamięci mej
Chcę poczuć jak
Jak przytulam cię
Chce wierzyć że nic nie stało się heje

# Posté le dimanche 05 novembre 2006 07:02

Modifié le samedi 11 novembre 2006 06:01

Gosia Andrzejewicz - Pozwól żyć

Mam już dość tych kłamstw x2
Mam już dość tych okrutnych kłamstw
Czasem każdy dzień przynosi lęk
Dz
ięki tobie wszystko traci sens

Na
wet nie znasz mnie a ocenichcesz
J
ak to jest
Nie rozumiesz, że to sprawial
A to przecież tylko kilka słów
NIe obchodzi Cię, to że ranisz mnie
J
ak to jest
Pozl mi btym kim chce

M
am już dość, nie mów mi nic
P
ozwól żyć, pozwól mi być
Nie chjużuchać tych kłamstw.! Nie


M
am już dość, nie mów mi nic
Pozwól ż, pozwól mi być
Na
dszedł czas by mówić nie! (Nie)

Niszcz łatwo trudniej wszystko znieść
Gorzkie chwile dają jednak sens
Dzięki tobie już wiem, niepokona mnie, Twoje zło
Teraz kiedy siłę w sobie mam
T
eraz kiedy los mi tworzę ja
Juz Wyrzucam gniew i oddalam k..
W
ierzę że.. Nadszedł czas by mówić nie

Mam już dość, nie mów mi nic
Pozwól żyć, pozwól mi b
Ni
e chcę już słuchać tychamstw! Nie

Ma
m j dość, nie mów mi nic
P
ozwól żyć, pozwól mi być
Nadsze czas by mównie (Nie)

Cz
asem każdy dzień przynosi lęk
N
ieobchodzi Cże ranisz mnie..

P
ozwól mi być tym kim ch..
Mam dość nie mów mi nic
P
ozwól żyć, pozwól mi być
Nadszedł czas by wić nie (Nie)

Mam już dość tychamstw
M
am jdość tych okrutnych kłamstw..

# Posté le samedi 11 novembre 2006 06:02

Doniu & Liber Feat Kombi - Nasze Rendez Vous

LIBER)
Ta randez vous,
Tak często ją spotykasz
Zegar tyka i po kolei
Wśród szykan i kolei
Kolejny z serii
Wierzysz że los połówki sklei
Biegnie blednie potyka się o próg nadziei
Co za widok jej wdzięk
Twój mały tok na widok żalu
Jej uśmiech znów cię wpycha w nałóg
Gdy cię pozdrawia
Machając wyciągając pomału środkowy paluch
Ale ty się nie czepiasz detalów
Ona ta wyśniona
Jedna ze stu snów warta
Stu stów i stu ściętych głów
I twej sto pierwszej dzisiejszej randki
By zapomnieć zobaczysz ją w dnie kolejnej szklanki
Uszczypnij się weź prysznic
Słońce zamieni w pył to co wyśnisz
Uszczypnij się weź prysznic
Słońce zamieni w pył to co wyśnisz

Ref:Randez vous tylko wyobraźni,
Randez vous,randez vous moich snów
Nasze randez vous,randez vous tylko wyobraźni
Randez vous moich snów


(DONIU)
Trzymaj sie tak
Widziałem jak patrzysz na nią
Upadły anioł
W oczach twych w ramach snów
znam ja wiesz
Fam fatal miałem kiedyś przyjaciela
Znał ją lepiej i go niema
Ona żyje i się miewa
Całkiem nieźle
Stara miłość nie rdzewieje
Powtarzała mu to gdy wracała taki Feler
-Czujesz!
Bawiła się nim jak kolejnym latem
Gdy miał dość
W kość dawała
Ja pytałem i co
Finish już mówił mi że na pewno
Że ma dość że przed sobą ma nie tylko tą jedną
-Tak!
Że odpuści nie da zrobić się jak w pizde
Gdy to mówił przerwał nam komórki sygnał
I pojechał tyle go widziałem wtedy
Gdy spotkałem ją pytała nie chciała wierzyć
Wróci? Przecież wracał do mnie za każdym razem
-Kochanie!
Jego nie ma między ludźmi już na zawsze
Pojawiałaś się tylko na chwilę
Uwielbiałaś gdy wzrokiem gonił cię
Teraz módl się i myśl że go odnajdziesz
I że powiesz mu wreszcie to co chcesz
Od dziś będziesz stale żyć marzeniem
I niespełni się żaden ze snów że
Chciałaś jedną ze stu twarzy mieć dla siebie
Nie masz szans jego nie ma już

Ref:Randez vous tylko wyobraźni
Randez vous,randez vous moich snów
Nasze randez vous,randez vous tylko wyobraźni
Randez vous
Randez vous moich snów
[ Ajouter un commentaire ] [ Aucun commentaire ]

# Posté le samedi 11 novembre 2006 06:08

Modifié le samedi 11 novembre 2006 13:38

ewa sonnet-Nie Zatrzymasz Mnie

[ Ajouter un commentaire ] [ Aucun commentaire ]

# Posté le samedi 11 novembre 2006 13:30

Bez Cenzury-Reprezentuje Siebie

Kto się dopiero rozgrzewa ? A kto już ostygł ?
Robię swoje i pierdolę konflikt, nie moje, nie ruszam
po dobie, doba, piwnice wygłusza ktoś, wprowadzam w życie
co puszczam w obieg, sam zobacz,
to dla ludzi
przez nich wierzę, umiem, nie siedzę, jedno z zastrzeżeń
reprezentuję siebie,
zrobię to zawsze i nigdy nie wymuszę
choćby miało tego słuchać już zawsze tylko kilkuset

Ero znów, znów Ero rymem jak milion euro
choć drugiego mam zero, to pierwszego mam pełno , ??
puszczam w eter nowy singiel, ty ten numer sobie nucisz w bani
Jeśli masz listę dziesięciu najlepszych,
to dziewięciu musisz skreślić, bo jestem ja, nie ma reszty
Ha-ha, BC i centralny atak, to napad
ręce do góry i w rytm nimi machaj

Repre-repre-reprezentuję Polski centrum ,
Bez Cenzury sklep przyjeżdza do klientów,
gdzie kupuje skręt tu, mistrzowski, wiem,
że nie ma lepszych w promieniu setek kilometrów
Moi, moi ludzie są w moim, moim sercu,
a kto się boi, boi bitów morderców,
musi wyjść natychmiast, bo bez kitu
pada wystrzał z membran, 2005 Qułysol reprezentant

S-w-r-s, bez samogłosek moja ksywa, konsekwentnie
iść za ciosem, to moja maksyma, reprezentuję siebie
reprezentuję klimat, gdzie klatka wygląda jak latryna
a nie jeden pan domu, lubi sobie poużywać, środek nocy
a on, kurwa, daje na wiwat, film się urwał no i kima
4 rano, a ja dalej nawijam, nie muszę nic kirać
wystarczy mi rap

Reprezentuję siebie, Klikę, rodzinę, THS ekipę,
której jestem pewien, praski żargon dotrze dziś
do ciebie, wspólnymi siłami, właśnie tak robi
ten rap stołeczne podziemie, na tym się chowa
pokolenie młode, pierdolić modę, trzeba
rozróżniać, co złe a co dobre, istotne to co
wiarygodne, Romeo-Klika THS, dla Bez Cenzury
zamykam zwrotkę

Ej, amigo, wiesz kto ja jestem ? Wigor
kojarz mnie tylko z pierwszą ligą
Nie wziełem się tu zniknąd, ja reprezentuję styl
od zawsze związany z moją dzielnicą
To Ursynów, miejsce pośród rapowych ikon
tym blokom i chodnikom, oddaję hołd
reprezentuję front, co zwalcza trąd
szczycę się tym,że pochodzę właśnie stąd

Z tumanem kurzu, podniosę słowo na piedestał
tak wers się rodzi, jak nieobliczalna bestia
ty chciałbyś grozić ? Weź przestań, bo się zesrasz
chciałbyś zaszkodzić, i patrzę w tył na przestrzał
z bloku widoki, wiesz, bielański folklor
Melon i jego styl jak procesory w Tokio
spokój zakłóci, w kolumnie bit jak konkord
to dla tych ludzi w betonach, ściskam, pozdro

A teraz wjeżdza Sokół, pseudonim narrator
ZIP, WWO śró , co ty na to ?
Jeśli to już koniec, to wal bal na bogato
śmiej się prosto w twarz, wszystkim szmatom
damy radę razem, więc zastanów się dwa razy
zanim zwątpisz, bo Bóg o tobie nie zapomni
ZIP hop, Sokół, a nie jakiś pomnik
nie rób z nas gwiazd, nie bądź taki przystojny

JWP, BC, gatunku " Klasyk " , wykręca mózg jak kwasy
W-wa styl się wkręca w naszych sercach, muzyka gra 2-4
mikrofon, adaptery , od siwego z pakamery na osiedla
Kosi, solidny przekaz, mam więcej rymów,
niż lekarstw apteka, niż chleba piekarz,
to jest to, na co czekasz, JWP Maffia,
tu liczy się tylko prawda, prawdziwy
hip hop, na zawsze

Ssdi tera my wjeżdzamy, sąsiedzi
za mikrofonu stery
styl z ulicy, bez ściemy
razem wspólnie nagrywamy rap " Bez Cenzury "
bez bariery, dla stolicy, dla Warszawy
Prosto z południowej Pragi, razem z wariatami
wygramy starcie z lamusami, co się napinali
a nie zostali dojechani, człowieku, rap " Bez Cenzury "
jak buch dobrej chmury

Jak bronk na kacu, gasi pragnienie
Tak Lui gasi leszczy na scenie
i choć charakter mam niepoprawny
za to kochają mnie wszystkie panny
zgadnij (kto ?) w klubie znów kręci dżoje
zgadnij (kto ?) mówi " Kolejkę polej "
Wola, Centrum, tu jestem zazwyczaj
Tu kręcę hajs i korzystam z życia

Bilet, HG, z Mokotowa bram
Na rząd Polski sram, zmusił mnie do tego sam
ziomek " Bez Cenzury ", pogonione stąd wszystkie
bez honoru rury, w pokojowym studio
jak za dawnych lat, dalej lecim razem w kółko
krzyżyk na drogę wszystkich wszawym prostytutkom
zapamiętaj słowa: Cały czas HC, JLB, gadka z Mokotowa

Bzyker bez zmian, więc z każdym dniem to samo
ebt, Renesens, ten sam cel, ten sam sens, wers
kolejny kaszlok odzwierciedla moje życie, z niego spostrzeżenia słyszysz na kolejnej płycie, Bez Cenzury, mianowicie zresztą jak tu wszyscy razem wzięci, kolejny bestseller i jesteście wniebowzięci, my zawzięci tak, że
opada kopara, pseudo raperom nie, i płaćcie mi haracz

Każdy kto o nas słyszał, powtarza o nas dalej
dzisiaj znani tutaj, jutro na globalną skalę
nie ma " ale " , gdy ta nuta wchodzi na salę
moja grupa sprawia, że tłum robi meksykańską falę
skille stale rosną jak na drożdzach, w łeb walę
rymem tak, że nie przybijesz gwoździa, ni chuja, nasz balet
buja was do końca, do świtu, reprezentuję siebie, BC to meritum

Wiesz o czym mówię, jak to znasz
osiedla Targówek reprezentant
Siwers tu jest, daje kolejny, patrz
nie toleruję szmiry, Bez Cenzury, sprawdź
SWRS lyrics, słowa mocne jak spiryt
ten rap hula od poddaszy do piwnic
to tam, to tu, nasz słyszysz CD-ik
Reposta, Bez Cenzury, każdy wers prawdziwy

Za każdy sens, tekst, w moich przekozackich zwrotach
jak ?? jest 25, to dożywocia
reprezentuję siebie, i ludzi, których kocham
styl plus wokal, co uzależnia jak koka
chłopak, który już urodził się z tą nutą
z inicjałami M.C a w wersie z cykutą
uderzam, a wtedy mikrofon aż parzy
a gdy schodzę ze sceny to do baru lub przysmażyć

To jest stara szkoła, nie pamiętasz tych czasów ?
reprezentuję siebie, nie wywołuj wilka z lasu
coraz więcej hałasu, tak od kilku lat, ziomuś
tym razem robimy rap u koleżki w domu
styl, coraz lepszy ? Ty lepiej daj se spokój
wirus HG WDZ, rap z bloków
Mokotów, Bielany, Targówek i Śródmieście
W-wa, Bez Cenzury, witam w moim mieście, ema

Tomi z tematem, nie potrzebuję pretekstu
żeby pisać, masz swoje zdanie to je manifestuj
moje zacisze to jest rymów epicentrum, po
wybuchu bomby, reprezentuję siebie, czyli poglądy
tutaj dla ludzi najważniejszy dzienny utarg
nikt nie chce przecież całe życie zapierdalać
z buta, reprezentuje siebie, rodzine, rodzime
miejsce, szacunek, dumę, wiarę i dobre intencje

Czujesz ten tester ? Wiesz kim jestem ?
zniosę to, ile jeszcze ? wiesz, tekstem
dopieszcze, to jest lęk na przestrzeń
twój styl zbeszczeszczę, jadę tekst
nie wrzeszczę, akcentem tym szeleszczę
flotę, odstrasza strita twarz twa Judasza
?? masz wzrok Łazasza, rap ten zgłaszam
na tym nie kończę, frazę, tym przekazem
tym razem, a ty nie ważne czy skumałeś bazę

R-f-l znów jest Renesens reprezentant
Bielany, homie, wiesz , ten wers,
dla mnie to pestka, z miejsca gdzie mieszkam,
relacje live w tych tekstach, rada:
gadać przestań, wersja rap universal
tony gibonów w bletkach, dżony na etykietkach
toczy się życia spektakl, to my na tych
osiedlach, choć krzywo patrzy reszta,
chuj wbijam i weź spieprzaj, stoi
ziom za ziomem , ?? za żółwiem bita beczka

Wypierdalam wam, rymami ze łba
twardego jak Kevlar, JWP, Bez Cenzury
okrutna ekipa, plus kilkunastu typa
wypas versus ogólnopolska lipa
sucha cipa usz, tu, gdy słyszał wasz przechujowy
śrut, to nasz syf, zaspokaja głód, z nut
pierwszej klasy, jedno wielkie pozdro,
dla słuchaczy

Siemasz, cześć i czołem
syn nadzieii po raz n-ty
na bok sentymenty, być sobą,
jebać trendy, z dala od tandety
miejskie bagno wciąga, jak hazard
alkohol, kobieta czy koka
niech te słowa, działają jak święcona woda
na łby, które chciałyby przeszkodzić żyć,
jebać ich, bez porównania, pozdrawiam tych
którzy utwierdzają w przekonaniach swych
powodzenia

Reprezentuję siebie, Go-cła-w Suja
THS Klika, liryka chodnika, ławka
oponent ulica, na codzień się z
tym stykam, tym oddycham, w
życie getta wnikam, się borykam
nigdy nie sam, Bogu dzięki
za to składam, po polsku gadam,
tym słowem władam, jaram,
nagrywam i o tym opowiadam
dla Bez Cenzury, Gocław, ema

JWP, Renesens na mikrofon wjeżdza
ekstraklasa, Warszawa lewobrzeżna
rap z " Bez Cenzury " uwalniam z płyt
dymu chmury, zza których wyłania
się moja postać, uśmiech nie rozpacz
widnieje na tej twarzy, jak da się
zauważyć, lecz można też się spażyć
i uwierz,że nie interesi mnie czy
mnie lubisz, nie podążaj za mną
bo się zgubisz

Z warszawskiego projektu, chłopak
Reposta, reprezentant, słowem
rozcinam cenzury pęta , zapamiętaj
rap od zawsze tutaj gra, Siwers
studio Remiszewska, rzymska dyszka, TGK

Póki życie trwa, ta historia się nie skończy
słyszysz Weresz, Reposta reprezentant,
maratończyk, ten projekt łączy warszawskie
osiedla, przekaz w słowie zawarty, punkt
widzenia odzwierciedla

Nikt mi tego nie da, sam wezmę, nie
chcę błądzić, wyczyszczę ich konto jak
clerasil trądzik , odbij, jeśli
mówisz nie ma opcji, mam więcej stylu
niż Nina Terentiew dioptrii,
mam tłusty rym , połknij te grube disy,
bo przy tym schudniesz szybciej niż Missy
Pyskaty beszczel, poćwicz jeszcze
wiesz,że pieprzę resztę, reprezentuję
siebie

Warszawa reprezentant, od początku
do końca, na tych wersach, zapiera
dech w piersiach, jak coś robisz
to prosto z serca, to sprawa pierwsza
po drugie, godnie reprezentować siebie
umiem i reprezentuję, z dala od
kurew, pragnących w całym zrobić dziurę
nie kradnę, tylko pracuję, na swoją
osobę, żywioł to ogień, reprezentuj,
pierdol delikwentów, z Bogiem

Hard core, znam to, gram w to
fakt to, uwierz, prawdziwa gra
mikrofon, ??, słuchawka, JWP Maffia
do bani trafia, teraz nasz czas
pełna kontrola, pełen exclusive
nie chcesz słuchać, nie musisz
lepiej losu nie kusić, pamiętam
ulicznego stylu reprezentant
Renesens, tu nikt nie wymięka

Ł-Y-S-O-L jest tu, więc
fałszywy typek śle S.O.S
już, poznaj mą ekipę, i
jej przekaz stestuj
bez ?? i ściemnionych gestów
za pomocą tekstów świeżych
mowię o tym, co na sercu mi
leży, koneserzy rozumieją to
bez słów, mimo to wciąż nawijam
komba, bo nie umiem stać w miejscu,
?? dzidę dla mnie norma

Rzymska dycha, po szybach
idzie rezonans, " Do licha ! "
pewnie mówi sąsiadka wkurwiona
co słychać mocny bit, ktoś
zaczyna rapować, to ten
z dziesiątego napierdala od wczoraj
jak po przejściu tajfuna, wyglądają
tracki, tak i duma demoluje mnie
parę bębnów ??, to fortuna
świat się kręci wokół niej
tak jak taśma i szpula, to
wszystko tu mam

Ero równa się moc, plus moi
ludzie to sekta, jak sypiemy
koks, kreski mierzysz w kilometrach
jak palimy blunty, czuć cie stąd po Kingston
a jak płynie alkohol, to konkuruje z
Wisłą, jeśli chodzi o ścisłość
" My lubimy się najebać "
lubimy hajs i sztuki co chcą się...
musisz to zjarzyć, JWP, Bez Cenzury
walczymy o wpływy słowem, nie
sięgając do kabury

# Posté le samedi 25 novembre 2006 06:59